Co w trawie piszczy?

Drodzy Mieszkańcy,
zimy dawno już nie widać, a wiosna na dobre zapanowała w naszym mieście. Szykujemy się więc na tą kolejną porę roku pełni optymizmu na nowe początki, ciepło które przyjdzie i kolory, które zaczną się wyłaniać z tego szarego świata.

Jednak póki na dobre nie ruszy sezon prac ogrodniczych: cięcia krzewów, koszenia traw, sadzenia kwiatów, zaglądamy w różne miejsca naszego miasta i się dziwimy. Bo jak to jest możliwe, że w czasach kiedy nasza świadomość ekologiczna kształtowana jest z każdej strony, przez: prasę, radio, telewizję; w czasach gdzie zmiany klimatu odczuwamy na własnej skórze; w czasach gdzie tyle się mówi o długości życia plastikowej butelki; w czasach gdzie, ZA DARMO, możemy przekazać odpady na PSZOK, My dalej wyrzucamy śmieci po okolicznych krzakach, rowach i lasach.

Efekt naszych prac porządkowych jest taki, że tylko w ciągu miesiąca wywieźliśmy na PSZOK ok. 40 ton śmieci. 40 ton! A do posprzątania pozostało nam co najmniej drugie tyle. Fakt jest taki, że żaden przyjezdny, żadne zwierzę nam tych śmieci nie podrzuca. Robimy to sami. Może warto się nad tym zastanowić!

Zgrozą ogarnia nas fakt, że największe skupiska odpadów są zlokalizowanie przy domach jednorodzinnych na ulicy Bocznej, osiedlu Nad Potokiem, osiedlu na Pogodnej oraz przy ogródkach działkowych. Kochani mieszkańcy, te odpady to nasza wizytówka i nasza wspólna przyszłość, zadbajmy o nią, tym bardziej, że wszystkie te skarby możemy za darmo przekazać do PSZOKu.